Barman podnosi wzrok i mówi: - Wypieprzać! 25 24. Dowcip #30672. Muzułmanin, żyd i czarnuch wchodzą do baru. w kategorii: „ Kawały o muzułmanach ”. Pobożny Muzułmanin wsiada do taksówki w Londynie. Usiadł, po czym powiedział do kierowcy: - Niech pan wyłączy radio. W czasach proroka nie było radia, ani muzyki. 5 13. Dowcip #12468. Wchodzi super agent James Bond do restauracji w kategorii: „ Śmieszne żarty o Jamesie Bondzie ”. W kawiarni siedzi bardzo seksowny kociak, pali papieroska, kusząco macha nóżką, nagle podjeżdża super bryka, wysiada James Bond i mówi: - My name is Bond, James Bond. Kociak wolno się odwraca, wydmuchuje spokojnie dym. Miłość, sympatia, randki, pocałunki, miłość, chłopak i dziewczyna, pierwszy seks. Najlepsze dowcipy o randkach. Dobry humor, fajne żarty, śmieszne kawały o miłości. Na pierwszej randce – Jesteś najpiękniejszą, najbardziej uroczą i czarującą dziewczyną, jaką kiedykolwiek spotkałem! – Bajerujesz. Po prostu chcesz mnie Dowcipy o kosmonautach: Kombinezon. – Z jakich części składa się kombinezon rosyjskiego kosmonauty? – Z kufajki, waciaków i berecika z antenką. – A po co mu berecik z antenką? – Żeby mógł w każdej chwili połączyć się ze stacją kosmiczną. Kosmiczny humor. Kosmos i kosmonaucie na wesoło. Śmieszne dowcipy o kosmonautach. . Top 10 najlepszych memów z premierem Mateuszem Morawieckim Najkrótsze dowcipy o Morawieckim * Nowy pomysł premiera Morawieckiego: jeśli żona leży w łóżku jak kłoda, to mąż będzie płacił podatek od nieruchomości. * Centralne obchody tradycyjnego polskiego Śmigusa Dyngusa zainaugurował pan premier Mateusz Morawiecki, zgodnie okrzyknięty przez wszystkich Mistrzem Lania Wody. INFODobór wyszperanych w sieci memów do naszego zestawienia jest jak zawsze subiektywny, w dodatku do wielu dowcipnych memów na pewno nie dotarliśmy. Jak to z memami bywa, prawie zawsze nie wiadomo kto jest ich autorem, a doklejane logotypy zwykle nie mają nic wspólnego z tymi, którzy memy stworzyli. Zobacz też: > Dowcipy polityczne 2019 > Premier Mateusz Morawiecki – najlepsze rysunki satyryczne i karykatury | Tags: memy, dowcipy polityczne, kawały o PiS, Morawiecki humor, Morawiecki dowcipy, Morawiecki kawały, premier Morawiecki dowcipy, Mateusz Morawiecki, premier Morawiecki, dowcipy o politykach, Morawiecki PiS, satyra polityczna, Morawiecki, memy polityczne, memy o politykach, humor polityczny, Morawiecki memy, Morawiecki żarty, Morawiecki anegdoty, rząd Morawieckiego, żart o Morawieckim, Mateusz Morawiecki premier RP, Morawiecki pinokio, Morawiecki najlepsze memy, Mateusz Morawiecki informacje, Morawiecki podatki, Morawiecki Janosik, Morawiecki Unia Europejska, Morawiecki VAT, Morawiecki rząd, plan Morawieckiego, Mateusz Morawiecki satyra, Mateusz Morawiecki dowcipy, Mateusz Morawiecki kawały, Mateusz Morawiecki żarty, Morawiecki dowcip, Morawiecki kawał, Morawiecki mem, Morawiecki żart, premier Morawiecki kawały, premier Morawiecki żarty, premier Morawiecki anegdoty, premier Morawiecki satyra Pani doktor, mam problem. Czlonek mi nie staje. Doktor ujęła czlonka w dlon i ten się naprezyl. – Przeciez staje! – No tak, ale nie mam wytrysku. Doktorka poruszała troche reka i wytrysk nastąpił. – No i czego Pan jeszcze chce? – Buzi *** Mama bardzo była ciekawa, co jej córka robi z chłopakiem, gdy zamykają się w pokoju. Pewnego razu ciekawość zwyciężyła i mama spróbowała podejrzeć przez dziurkę od klucza. Patrzy, a tam dzieci na środku pokoju klęczą i żarliwie się modlą. Wzruszona mamusia otwiera pokój i złamanym ze wzruszenia głosem: – Ale z was porządne dzieci. A powiedz mi córeczko, o co się tak pięknie modlicie? – O miesiączkę mamusiu… *** Pewnego turystę boli ząb, nie zna angielskiego ale jest w Angli poszedł to dentysty. Następnego dnia zwierza się koledze: -Wiesz byłem u dentysty bolał mnie jeden ząb a on mi wyrwał 2 -A co powiedziałeś -Tu -Tu to po angielsku znaczy 2 no trudno dobrze że nie powiedziałeś ten wyrwał by ci 10 zębów *** Pani pyta się Jasia w szkole: – Ile masz lat? – Nie wiem. – Ile jest gwiazd na niebie? – Nie wiem. – Czym twoja mama zabija muchy w domu? – Nie wiem. – Czym twój dziadek walczył na wojnie? – Nie wiem. Przychodzi Jasiu do domu i pyta się mamy: – Ile mam lat? – 7. – Ile jest gwiazd na niebie? – Nie skończenie wiele. – Czym zabijasz muchy? – Klapką na muchy. – Czym dziadek walczył na wojnie? – Karabinem maszynowym. Na drugi dzień pani pyta się Jasia: – Ile masz lat? – Nieskończenie wiele. – Ile jest gwiazd na niebie? – 7. – Czym twoja mama zabija muchy? – Karabinem maszynowym. – Czym twój dziadek walczył na wojnie? – Klapką na muchy. *** Pewien przewodnik w Górach Skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co zabierał jakąś grupę turystów na wyprawę, zawsze ktoś ginął. Ww końcu zainteresowała się tym policja. W śledztwie wyszło na jaw, że zły przewodnik jest patologicznym mordercą. Sąd orzekł karę śmierci. W dniu wykonania wyroku posadzono go na krześle elektrycznym. Włączono prąd, ale po dziesięciu minutach okazało się, że delikwent wciąż żyje i z tajemniczym uśmiechem stwierdza: – Przecież wszyscy wiedzą, że ja jestem po prostu zły przewodnik… *** Był sobie człowiek dobry, mądry, ale bardzo brzydki. Namówiony przez przyjaciół, poddał się operacji plastycznej. Niestety, kiedy wychodził ze szpitala, wpadł pod ciężarówkę i zginął. Jego dusza powędrowała do nieba. Kiedy stanął przed obliczem Boga, zapytał z żalem: – Dlaczego mi to zrobiłeś, Boże? – Wybacz, synu, ja cię po prostu nie poznałem. *** Kierowca ciężarówki pyta stojącego nad brzegiem rzeki policjanta: – Jak tu można się przedostać na drugą stronę rzeki? Policjant: – Można przejechać przez rzekę, tu jest bardzo płytko. Samochód wjeżdża do rzeki i znika pod wodą. Policjant myśli sobie – Jak to jest, przed chwilą przeszła tędy kaczka i było jej ledwo po pas. *** Sytuacja dzieje się w hotelu. Gość chce zamówić dwie herbaty do pokoju 22. – Tu ti tu rum tu tu. Po czym otrzymuje odpowiedź: – Tra la la la la. *** Lata 70. Pomiędzy ambasadami USA i ZSRR zorganizowano wymianę dwóch tygodniach amerykańska sekretarka pisze depeszę do swoich: – Moi drodzy, tu jest okropnie. Zero automatyzacji, ciągle robię czaj szefowi, a spódnicę to dostałam taką długą, że ledwo chodzę. W tym samym czasie wędruje depesza do Rosji: – Moi drodzy, tu jest okropnie. Wszędzie te komputery, światełka, guziki, nie mam co robić, nudzę się. A spódnicę to mi dali taką krótką, że mi chyba widać jajca i kałacha. *** Dawniej gdy kawaler chciał zdobyć panienkę, musiał do niej przyjść z dobrym krokodylem. Świadczy o tym wypowiedz Klary do Papkina. *** Jan Christian Andersen nie miał rodziców, urodził się u obcych ludzi. *** „….nie wiem, czy pan pamięta, że Anna Karenina poszła do klasztoru, bo nie chciała wyjść za Wołodyjowskiego. a wtedy Kmicic chwycił swój róg bawoli, cętkowany, kręty i powiedział 'ogary poszły w las’. ciemno się zrobiło w piwnicznej izbie, gdy Boryna zataczając się wpadł w objęcia pani Dulskiej, która wzięła go za Zbyszka z Bogdańca (a to był Maciej Chełmicki). Chwyciwszy za głowę Rzeckiego, zrobił taką awanturę o Basię, że pan Tadeusz krzycząc 'quo vadis?’ wpadł do Jeziora Bodeńskiego. na szczęście Jagienka, która była tam za chlebem, zapaliła Latarnika przy pomocy ogniem i mieczem, i odjechała wozem Drzymały, który należał do Faraona. taka była historia żółtej ciżemki.” *** W milenijnego Sylwestra reporter zaczepia gentlemana na ulicy Londynu: – Jaki pan ma plany na nowe tysiąclecie? – Dość skromne, przez jego większość będę nieżywy. *** Któregoś lata zapanowała w kraju wielka susza. Słońce spaliło zboża we wszystkich PGR-ach, tylko w jednym udało się znakomicie. Powołano więc specjalną komisję ministerialną, która na miejscu miała sprawdzić fakty. Przyjeżdżają i widzą dorodne, pełne kłosy. – Dyrektorze, jak rozwiązaliście problem wody? – Wodę dostarczamy rurami. – A gdzie one są? – O, właśnie idą z wiadrami. *** – Coś ciężka ta szafa! A gdzie Jurek, przecież miał nam pomagać wnosić meble? – Jurek jest w szafie, sprawdza wieszaki. *** Przychodzi mały (8 lat) Jaś do szkoły, ma całą opuchniętą i czerwoną twarz, pani się pyta: – Co się stało Jasiu – Ooossss – No co się stało… – Ooooosssssaaaaa – Co osa??? Ugryzła cię??? – Nie, tato łopatą zabił! *** Autentyczny dialog zasłyszany w biurze maklerskim BDK w Lublinie: Klient: Panie, a jakie macie akcje? Makler: Różne. Klient: A jaką mam wybrać, coś by mi pan doradził? Makler: Najlepiej taką, która nie jest zbyt droga i drożeje. Klient: (chwila zastanowienia) Wie pan co? Daj mi pan ze 200 WIG-ów. *** Przy stole rodzinka zjada w ciszy i skupieniu obiadek. Nie rozmawiają ze sobą ze względu na to, żeby nie robić przykrości synkowi który od urodzenia nic nie mówi. W pewnej chwili synek zatrzymuje rękę z widelcem w pół drogi do ust i mówi: – A gdzie kompocik W tym momecie rodzina znieruchomiała z zaskoczenia. Po dłuższej chwili mamusia mówi przez łzy szczęścia: – Synku! Odezwałes się, przecież ty nic nie mówiłes! A synek: – No ale zawsze był kompocik. *** Książę elfów i jego oddział rozłożyli się na polanie na spoczynek. W pewnym momencie zza krzaków dobiegło wołanie: – Hej, wy, elfie pokraki! To ma być wojsko?! I obóz?! Hahaha! To ja, Mocarny Krasnolud z was się śmieję! I nie boję się choć jestem sam! Wyślijcie tu do mnie któregoś z was, jeden na jednego, honornie, a ja go pokonam! Książę skinął palcem i za krzaki pobiegł jeden z wojowników. Przez chwilkę słychać było szamotanie, a później ten sam głos: – Ale zdechlak! Kogoście mi wysłali?! Przyślijcie swojego najlepszego wojownika! Książę drugi raz skinął palcem i najdzielniejszy z elfich wojowników pobiegł za krzaki. Szamotanie. Krótki pisk. I głos: – Ten był najlepszy?! Jesteście gorsi niż myślałem! Dawać tu dziesięciu z was! Wkurzony książę machnął ręką i natychmiast dziesięciu wojowników pobiegło za krzaki. Po chwili pełnej trzasków, szczęku broni, szumu i krzyków jednak znowu rozległ się ten sam głos: – E, trawę tylko żrecie to i takie z was słabizny! z owcami wam się zabawiać, a nie walczyć! Przyjdźcie tu wszyscy! Książę syknął ze złości, zamachał rękami i resztka jego oddziału popędziła za krzaki. Po niedługiej chwili szamotania i wrzasków krzaki rozchyliły się i na polanę potykając się wpadł pokrwawiony elfi wojownik: – Książę p…panie! Zdrada! Osz…osz…oszukali nas! Ich tam jest dwóch! *** Stara babcia idzie do apteki. – Chciała bym sobie jeszcze trochę pofiglować z mężem. Znajdzie się coś? – mówi do sprzedawcy. – Tak, tu ma pani 2 opakowania jedno z czerwonymi tabletkami jest dla pani, a drugie z niebieskimi dla męża. Proszę zażyć po 1 tabletce – mówi sprzedawca. Babcia ucieszona wraca do domu. Myśli sobie, że 1 tabletka może nie wystarczyć więc wzięła całą garść tabletek. Mężowi dała czerwone, a sama wzięła niebieskie. Babcie tak usztywniło, że przez miesiąc nie mogła się ruszyć, a mężowi pootwierały się rany z 2 wojny światowej. *** Do przedziału wagonu sypialnego przez pomyłkę sprzedano bilet mężczyźnie i kobiecie. Lekko zażenowani kładą się spać, mężczyzna na górnej koi. Zanim zasnęli, kobieta widzi spuszczoną na sznureczku kartkę, a tam napisane: – Jeśli chce pani spędzić ze mną tę noc, proszę delikatnie pociągnąć za sznurek. Jeśli nie, proszę pociągnąć 100 razy, z tym że ostatnie 20 bardzo szybko. *** Nauczycielka pyta dzieci: – Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią? – Kalarepa, proszę pani – wyrywa się z odpowiedzią Jasiu. – Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę. – Nie, proszę pani. Pani chyba nigdy nie oberwała kalarepą po jajach. *** Leci facet w samolocie, zaś obok niego siedzi papuga, strasznie pyskata. W pewnym momencie facet dzwoni po stewardessę. Na pytanie co podać, pasażer mówi: – Poproszę kawę. – A dla mnie, stara cioto, tylko pepsi – wykrzykuje papuga do stewardessy. Stewardessa przyniosła pepsi dla papugi lecz zapomniała o kawie dla pasażera. Więc ponownie poprosił ją o kawę. Papuga w międzyczasie wyżłopała swoją Pepsi i klasycznie dorzuciła stewardessie: – A dla mnie, stara cioto, przynieś następną Pepsi. Sytuacja taka powtórzyła się kilka razy, w końcu facet nie wytrzymał i przyjął taktykę papugi, zadzwonił po stewardessę i wykrzyczał do niej: – Daj mi, stara cioto, kawę! Tego stewardessa nie zdzierżyła – poszła po pilota i razem z nim wypieprzyli faceta z samolotu wraz z papugą. Lecą tak oboje na dół, a papuga mówi: – No, kurwa, jak na kogoś, kto nie umie fruwać, to masz tupet! *** – Twoja siostra jest ruda? – Nie, blond. – To czemu wołają na nią Wiewióra? – Lubi żołędzie… Troszkę pikantne dowcipy Handlarze narkotyków Policja złapała dwóch handlarzy narkotyków i zaprowadziła ich przed sąd. Sędzia:– Wyglądacie na porządnych, więc dam wam szansę. Wypuszczę was, ale pod warunkiem, że przekonacie kilka osób, żeby przestały brać narkotyki. Jutro stawcie się w… Czytaj więcej > Policja drogowa, wypadki, sytuacje na drodze. Najlepsze kawały i dowcipy o pijanych kierowcach i policjantach (policji drogowej) Linia ciągła Policjant zatrzymuje na drodze samochód. Jego kierowca tłumaczy się:– Ależ panowie! To, że przejechałem linię ciągłą wcale nie oznacza, że piłem… Czytaj więcej > Kawały o małżeństwie dla dorosłych. Mąż i żona dowcipy erotyczne o małżonkach Jajka męża Rozmawiają trzy przyjaciółki. Jedna mówi:– Czy wy wiecie, że jak kocham się z moim Józkiem, to on ma bardzo zimne jajka?Na to druga:– No mój Staszek… Czytaj więcej > Żołnierze i wojsko – humor. Kawały z żołnierzami, najlepsze dowcipy o żołnierzach – humor wojskowy Zbiórka kompanii Sierżant zwołuje zbiórkę kompanii i mówi:– Ci, którzy znają się na muzyce – wystąp!Z szeregu występuje czterech żołnierzy. Sierżant:– Zgłosicie się do kapitana…. Czytaj więcej > Najlepsze dowcipy o Eskimosach, kawały z Eskimosami, żarty z życia Eskimosów żyjących w swoich igloo Rozmowa Eskimosów Spotykają się dwaj Eskimosi. Jeden mówi:– U nas ostatniej zimy było tak mroźno, że musieliśmy spać z otwartymi oczami, żeby nam powieki nie… Czytaj więcej > Na meczu hokeja Podczas meczu hokejowego na środku tafli nagle robi się straszne zamieszanie. – Dlaczego sędzia nie interweniuje? – pyta ktoś z widowni. – Bo leży na samym spodzie! W warszawskim supermarkecie W warszawskim supermarkecie brodaty klient poprosił młodego… Czytaj więcej > Kucharz dowcipy, kawały, humor. Kucharze i kucharki. Najlepsze dowcipy o kucharzach i gotowaniu. Potrawy, przepisy kulinarne, żarty gastronomiczne Lekarz na spacerze Znany lekarz idzie z przyjacielem ulicą. W pewnym momencie lekarz kłania się nisko jakiejś kobiecie. – Kto to był?… Czytaj więcej > Piegi dowcipy o piegach, humor z piegami i cytaty o piegach Restauracja dla piegowatych Wchodzi facet do baru, patrzy: piegowaty facet, kobieta, obok piegowata kobieta, rozgląda się po sali, a tam sami piegowaci. Zadziwiony pyta kelnera:– Czy ta restauracja, jest… Czytaj więcej > Lubisz śmieszne, krótkie dowcipy o Jasiu? Oto najkrótsze dowcipy o Jasiu! Jasio i klej Mama pyta Jasia: – Synku, nie widziałeś gdzieś kleju? Wczoraj wlałam go do słoika po miodzie. Jasio: – Mmmmm, mm! Jasio i bocian Mama mówi do… Czytaj więcej > Miłość, zakochani, pocałunki. Dowcipy o miłości – najlepsze dowcipy na Walentynki Pastor udziela ślubu W Teksasie pewien niemłody już pastor pełnił funkcję sędziego w sądzie. Któregoś razu udziela młodej parze ślubu. Ona mówi: – Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość… Czytaj więcej >

śmieszne kawały o mateuszu